Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lillian (Mystic Kids). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lillian (Mystic Kids). Pokaż wszystkie posty

środa, 20 grudnia 2017

Lilian's new look - portraits

Ten post będzie na szybko...
Zgodnie z postanowieniem, według możliwości, korzystam z każdej chwili by dodawać posty i zdjęcia (zadowalającej jakości). 

Dwa dni temu odzyskałam moją pierwszą ukochaną BJD. Lillian opuściła mnie na miesiąc by móc wrócić z nowym, przepięknym makijażem wykonanym przez Balbinkę (klik)...
Jestem zachwycona jej nowym wyglądem i zakochałam się w niej na nowo. Planuję nowe makijaże dla całej czwórki moich żywicowych MSD. Ale to niestety muszę odłożyć już na nowy rok. 











niedziela, 9 kwietnia 2017

Where is a white rabbit?

Witajcie :)

Z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych postanowiłam, na krótką chwilę wyrwać się z domu by zrobić coś kreatywnego. Ostatnio przeżyłam wiele nerwowych dni i stwierdziłam, że bez kilku chwil na odpoczynek, może być źle... I nie piszę tego by wywołać współczucie czy się wyżalać, ale po to by dodać sobie motywacji, Postanowiłam częściej robić zdjęcia, realizować więcej pomysłów, Dość już tego ciągłego zadręczania się...

Dziś wraz z Inką, skoro świt ruszyłyśmy na sesję lalkową. Wszystkie fotografie powstały spontanicznie a pomysł, złożenia z nich sesji tematycznej wyszedł całkiem przypadkowo. Na wszystkich zdjęciach przeważają ciemne kolory, co spowodowane jest pochmurną pogodą. Efekt jaki uzyskałam pozostawiam do waszej oceny...

***

Lillian od dawna marzyła by ujrzeć czarodziejskiego, białego królika pokazującego się raz do roku w czasie zbliżonym do Świąt Wielkiej Nocy. Więc dziś z samego rana wraz z Inką wybrałyśmy się z moją żywicową panną do parku, gdzie podobno można spotkać różne magiczne stworzenia. Bardzo chciałam by życzenie mojej żywicowej ślicznoty się spełniło...
Gdy dotarłyśmy do parku dzielnie przeszukiwałyśmy wszelkie alejki, górki i inne zakamarki parku aż w pewnym momencie dojrzałyśmy zaszytą w głębi mchu króliczą norę, Gdy podeszłyśmy bliżej naszym oczom ukazała się wystająca z norki para małych uszek. Po krótkiej chwili oczekiwania pojawiła się mała biała postać o puszystych łapkach i inteligentnie połyskujących czarnych oczkach. Lillian była zachwycona, a my z Inką, co tu ukrywać? Też byłyśmy pod wrażeniem uroku małej białej kuleczki. Króliczek z początku był nieufny ale później zdecydował się spędzić w naszym towarzystwie dłuższą chwilę. Niestety musiał szybko wracać do swojej kryjówki, ale może któregoś dnia znów go zobaczymy....












czwartek, 10 listopada 2016

Witam na moim nowym blogu. :)

Od dawna uważam, że wykonane z żywicy lalki BJD są bardzo wyjątkowe i zasługują na prowadzenie oddzielnej strony tylko o nich. Będzie to więc blog opowiadający historię mojej zabawy z nimi, ale również o moich próbach tworzenia dla nich różnych akcesoriów, takich jak ubranka i wigi. Najbardziej kocham tworzyć wigi dla lalek. 
Dziś chciałabym się pochwalić wigiem który zrobiłam na początku listopada. Składa się z dwóch pasemek o 15 cm długości, sprowadzonych z Chin. Zdjęcia na których go prezentuję robione były w domu, w miejscach o różnej intensywności światła słonecznego, czego wnykiem jest zróżnicowanie w kolorystyce zdjęć...



Jest to jedyny wig, z którego jestem na prawdę dumna. Prezentuje go najpiękniejsza na świecie Lillian - jak na razie jedyna (ale mam nadzieję nie ostatnia ) z moich żywicowych lalek w rozmiarze MSD (1/4).