niedziela, 19 sierpnia 2018

Daisy

Witam po długiej przerwie... 
Dziś chciałabym zaprezentować jedną niewielu ocalałych po barbiowej czystce, moją ukochaną Barbie Daisy. Wzięłam dziś tę różowowłosą piękność na krótki spacer i mini sesje. Tak długo leżała w szufladzie, że zaczęła domagać się wolności i wynagrodzenia wielu dni nieuwagi z mojej strony... 
Sama nie wiem dlaczego, nie mogłam, po prostu nie mogłam jej sprzedać. 
Poza tym muszę przyznać, tęsknię za Barbie. Tęsknię za lalką gotową, której nie będę chciała przerabiać. Jednak nie tęsknię za lalkami które mnie opuściły. Sprzedałam wiele Barbie, ale teraz wiem, że w tym hobby należy koncentrować się na tym o czym się marzy, zostawiać w kolekcji tylko lalki z którymi się dogadujemy. Miałam całą masę Barbie, które po prostu leżały bo nie czułam do nich nic. Obecnie są w nowych domach a ja mogę się skoncentrować na małej grupce która ze mną została. W przyszłości planuje zakup jeszcze kilku Barbie oraz innych lalek od Mattel (dwie nawet już idą, jedna z USA a druga z UK) , ale tym razem będę potrafiła powiedzieć sobie od razu - czy lalka zostaje, czy też nie. Niektóre Barbie planuję kupić dla ubranek, inne dla ciałek a jeszcze inne dla samej głowy, ale kto dziś tak nie robi? To chyba jedyny sposób, by mieć lalki dopasowane pod własne potrzeby. 
Tak więc by nie przedłużać, przed Wami moja Daisy 












czwartek, 31 maja 2018

Disney Store Rapunzel

Od dawna czerwiec był miesiącem przynoszącym mi same nieszczęścia i zmartwienia, jednak tym razem postanowiłam - koniec z tym! Tym razem chce się cieszyć wszystkim i czekam na same dobre wiadomości. Dlatego zaczynam ten miesiąc bardzo pozytywną sesją lalki, która zajmuje szczególne miejsce w mojej kolekcji a jest nią Roszpunka z Disney Store. Jest to pierwsza Disneyowska Księżniczka w mojej lalkowej gromadce. Napiszę o nie znacznie więcej kolejnym poście, przedstawiającym wszystkie  lalkowe księżniczki w moim zbiorze...

Tak więc sesja powstała jakiś czas temu. Zróżnicowanie w kolorystyce zdjęć spowodowane jest różną ostrością światła słonecznego. Roszpunka pozowała bardzo dzielnie pomimo częstego zaplątywania się jej długich włosów w gałązki i kwiaty. Osobiście, nie przepadam za księżniczkowymi sukniami, ale ta jedna jest wyjątkiem i muszę przyznać, że prezentuje się  pięknie, pomimo brokatu i tiulu  jest bardzo lekka i zgrabna. Uwielbiam tą lalkę taką jaka jest ale zechcę pokazać ją również w innych wersjach. Na tym kończę i do zobaczenia przy następnym wpisie... :) 
Miłego oglądania zdjęć! 








czwartek, 26 kwietnia 2018

Hello Spring !!! Tonner Deeanna Denton

I oto przyszła długo wyczekiwana wiosna :D 
Gdy w piątek wracałam tramwajem do domu, zauważyłam blisko mojego bloku drzewa pokryte przepięknymi, białymi kwiatami. Jak można zmarnować taką okazję??? Musiałam zrobić lalkową sesję, wszystko inne odkładając na chwilę na bok. 

Laka którą wybrałam do tej sesji nosi imię Vanessa i pochodzi od firmy Tonner. Oryginalnie jest to 18" Deeanna Denton. Dostałam ją kiedyś w drodze wymiany i obiecałam poprzedniej właścicielce, że dobrze się zaopiekuję tą winylową pięknością. Co do lalek od Tonnera postawiłam sobie jasny cel - pokazać te toporne panny jak najzgrabniej. Mam nadzieję, że uda mi się niedługo zrobić kolejną sesję innym lalkom z tej firmy które u mnie mieszkają a które nie miały jeszcze okazji się tu zaprezentować. Tym razem nie mam zamiaru marudzić na blogu, znikam na jakiś czas ale biorę się do roboty. Trzymajcie za mnie kciuki...
A teraz zapraszam na sesję i do następnego wpisu...!  

















piątek, 2 marca 2018

Megan (Charmed Life Imogen Lennox - Integrity Dolls)

Postanowiłam częściej wrzucać posty oraz zdjęcia i jak na razie wywiązuję się z obietnicy. Poza tym, chwilka przerwy od obowiązków mi nie zaszkodzi... 

Dziś chciałabym zaprezentować lalkę z serii Integrity Dolls Charmed Life Imogen Lennox. Jest to jena z bardzo trudno dostępnych serii, ponieważ z uzyskanych informacji wynika, że lalki te nie są sprzedawane masowo, można nabyć je jedynie na specjalne zamówienie i do tego trzeba być członkiem producenckiego VClubu. Lalki można też nabyć z drugiej ręki, tak jak w moim przypadku, lalkę kupiłam przez allegro. 

W mojej kolekcji jest to pierwsza tego typu lalka. Muszę przyznać, że długo miałam opory by zaprosić ją do mojej kolekcji, jednak od kiedy ją zobaczyłam nie mogłam o niej zapomnieć. Jest bardzo fotogeniczna i mam nadzieję, że zrobię z nią dużo plenerowych sesji. 

Postanowiłam nazwać ją Megan... 

Dziś wrzucam tylko kilka jej portretów zrobionych na szybko, ale niedługo mam zamiar pokazać ją w bardziej złożonej stylizacji. I może napisać o niej coś więcej.
Tak więc zapraszam do obejrzenia zdjęć... 






poniedziałek, 26 lutego 2018

Hello Daisy !!!

Zmiany, zmiany, dużo zmian...

W ostatnim czasie postanowiłam rozstać się ze sporą częścią mojej lalkowej kolekcji... Czułam, że na początku zbierania nakupiłam wiele lalek, z którymi wcale się nie dogadywałam i przez długie lata zalegały w pudłach... Tak więc, zostało ze mną tylko kilka Barbie, każda z nich otrzyma swój własny post w którym ją przedstawię. Będą to Barbie z którymi nie mogłam się z różnych powodów rozstać. Zostawiłam je również na wypadek jak bym zatęskniła za Barbie, taka mała gromadka wyleczy mnie z ewentualnej tęsknoty i będzie ładnie się prezentować przy BJD i Tonnerkach. 

Daisy
Jedną z Barbie której nie mogłam sprzedać jest Daisy ( po polsku "Stokrotka"). Dostałam ją w prezencie i jest dla mnie niezwykle cenna.
Takie imię otrzymała moja różowo-włosa piękność. Daisy to przecudna okrąglinka, jest słodka a zarazem ma charakter, co widać w jej wyglądzie. Niestety, w swej pudełkowej wersji była sprzedawana na sztywnym ciałku, ale w zeszły weekend wybrałam się na zakupy z koleżanką od lalek i udało mi się upolować ciało Barbie Made to Move Curvy - idealnie pasujące do mojej Daisy. Teraz moja lalunia może pozować jak tylko zechce. Jak zrobi się cieplej zabiorę ją na kilka plenerowych sesji.
Co w tej lalce lubię najbardziej???
Chyba połączenie tych zielonych oczu z włosami przypominającymi cukrową watę. 





Tu wrzucam zdjęcia promo ściągnięte z internetu. Tak  moja Daisy wyglądała w swojej pudełkowej stylizacji. Uważam, że sukienka jest śliczna, ale lepiej będzie wyglądać na innych lalkach. Teraz kiedy Daisy otrzymała w pełni artykułowane ciałko, jej stylizacje powinny bardziej zakrywać jej ruchome stawy. 




Tak w ramach podsumowania...
Są zmiany, zmiany na lepsze i tak ma zostać. Opuściła mnie spora ilość lalek, ale to w pewnym celu - obecnie wiedza dla wtajemniczonych, po realizacji planu - dla wszystkich. Jestem zakochana w moim małym stadku Barbie które ze mną zostało i być może kiedyś minimalnie się powiększy, ale na razie koncentruję się na tym co mam. 

Tak więc, do następnego postu... :) 


niedziela, 31 grudnia 2017

Goodbye 2017

Na dobre zakończenie roku, zestawienie ulubionych zdjęć z 2017...
Zobaczymy co przyniesie 2018, oby więcej lalek... :)

Szczęśliwego nowego roku!!!



środa, 20 grudnia 2017

Lilian's new look - portraits

Ten post będzie na szybko...
Zgodnie z postanowieniem, według możliwości, korzystam z każdej chwili by dodawać posty i zdjęcia (zadowalającej jakości). 

Dwa dni temu odzyskałam moją pierwszą ukochaną BJD. Lillian opuściła mnie na miesiąc by móc wrócić z nowym, przepięknym makijażem wykonanym przez Balbinkę (klik)...
Jestem zachwycona jej nowym wyglądem i zakochałam się w niej na nowo. Planuję nowe makijaże dla całej czwórki moich żywicowych MSD. Ale to niestety muszę odłożyć już na nowy rok.